2005-01-21 22:21:09 >> ...

Długo mnie tu nie było. Wracam jako inna osoba...
Te półtora roku na studiach zmieniło mnie. Nie wiem czy na lepsze...raczej nie. Chciałabym być znowu osobą nie przykładającą wagi do spraw materialnych, cieszącą się każdą chwilą...Gdy wspominam siebie sprzed póltora roku, nie mogę uwierzyć w zmiany które we mnie zaszły.
Próbuję, ale efekty są marne...rzadziej pojawia się uśmiech na mojej twarzy...mam wrażenie, że z niczym sobie nie radzę, wszystko psuję. Stosunkowo niedawno zauważyłam co się ze mną stało, jaka byłam a jaka jestem teraz. Inne miasto, nowi ludzie, nowa szkoła, nowe warunki życia. W nowym miejscu musiałam sobie radzić całkiem sama, nie poszło mi to najgorzej. Szybko się zaklimatyzowałam w szkole, poznałam nowych ludzi, znalazłam pracę. Jednak nie było łatwo. Często były momenty kryzysowe i myśli typu "Rzucam to, nie chcę tu być!!!". Ale wytrwałam. Tyle, że wyszłam z tego jako ktoś zupełnie inny.
To sprawiło, że między Nami jest zupełnie inaczej. On jest inny, ja jestem inna...w tym miejscu zacytuję słowa piosenki:
"If we'd go again
All the way from the start
I would try to change
The things that killed our love (...)
Is there really no chance
To start once again
I'm loving you"
Teraz wspólnymi siłami próbujemy odbudować to co zniszczyliśmy...wiem, że jest sens.
skomentuj (4)




2003-12-25 22:00:41 >> so far away...

Cóż ja mogę napisać...
Studiuję w szkole, która nie spełnia moich nawet najmniejszych ambicji.
Może coś o Świętach? Ale kogo to obchodzi...
Tegoroczne Święta były dla mnie jak wiadro zimnej wody. Dotychczas był to dla mnie najwspanialszy okres w roku, a teraz? Lepiej gdyby tych dni nie było. Boże Narodzenie kojarzyło mi się z radością, ciepłem, rodzinną atmosferą. Przygotowania sprawiały mi niesamowitą frajdę. Niestety te czasy minęły, w tym roku nawet nie chciało mi się wracać do domu, o przepraszam. Do miejsca zwanego domem. Bo to nie jest dom! Czuję się tu obco i samotnie. Zawsze tak było.
Teraz studiuję, mieszkam ponad 100 km od rodzinnego miasta. Często czuję się jak bezdomny, wygnaniec, albo jak ktoś, kto nie może znaleźć swojego miejsca na ziemi, nie ma celu w życiu, podejmuje jedynie złe decyzje.
To chyba tyle...może jutro coś dopiszę. A teraz lepiej już skończę bo nie mam dobrego nastroju.
skomentuj (7)




2003-12-02 00:29:43 >> nostalgicznie...

Jesteś tak blisko a ja mam wrażenie, że na końcu świata.
Kolejny raz ogarnia mnie uczucie bezsilności. Czuję się słaba! Nie dam rady tak dalej żyć. Po prostu nie porafię! Jak długo mogę oszukiwać siebie samą? Wmawiać sobie, że wszystko jest w porządku, że znalazłam swoje miejsce, robię to, co zawsze chciałam robić. Dłużej nie mogę! Czuję się samotna, niepotrzebna, zapomniana, nieważna, niekochana.
Gdy byłam cały czas na miejscu był Ktoś, Kto potrafił zabrać wszystkie moje smutki, otrzeć łzy, przytulić. Teraz ta osoba nie może być fizycznie cały czas przy mnie, to bardzo boli! Jednak tylko ona jedna jest w stanie w każdej sytuacji wywołać uśmiech na mojej twarzy, sprawić, że poczuję się wyjątkowa, kochana i piękna. Kochanie dziękuję Ci za to, że jesteś!!!





skomentuj (5)




2003-11-17 13:17:15 >> ...

To tylko ja. Wiem, że wszyscy się bardzo cieszą ;)
Mam teraz wykłady z informatyki więc skorzystam z dostępu do netu i coś napiszę. Żyję jeszcze! to chyba najważniejsze. Piszcie mail'e i smsy. A tak dla informacji zmieniłam numer na 504415381. Czekam!
Muszę powiedzieć, że ciężko mi się żyje z dala od ukochenj osoby. jest ciężko ale damy radę. :))) Będzie dobrze, jak to Konrad zawsze powtarza, a co najważniejesze ja też to wiem! No to pa!
Piszcice do mnie najlepiej smsy to może nie będzie mi tak smutno :)
skomentuj (1)




2003-09-26 09:36:50 >> kiedy już odejdę(...)nie chcę by ktoś po mnie płakał...

"Już dokonał się mój dzień" dzień mojego wyjazdu zbliża się wielkimi krokami. Żal mi opuszczać to miejsce, zostawiać mój kamień, murek i schody, na których tak lubiłam przesiadywać wieczorami. Therion (mój Ryb) trafił w macki Konrada. Za jego śmierć mam już kogo obwiniać:).
Książki, których nie zabieram ze sobą zostawiam mojemu bratu, płyty i kasety mojej "kochanej" mamusi, itd.
W takich chwilach mam wrażenie, że jestem sentymentalna, a przecież w normalnych okolicznościach nigdy bym tak o sobie nie powiedziała. Wkraczam w dorosłe, samodzielne życie. Tego od roku chciałam, a w chwili obecnej mam wątpliwości.
Achtung Achtung!!!
Ostrzegam przed notkami pisanymi na MOIM blogu przez Konrada (tak dla wyjaśnienia to mój sąsiad i nie tylko:)). On na zakazy reaguje dziwnie (lekceważy je lub traktuje jako zachęcanie do zrobienia czegoś), ale żeby nie robić mu przykrości możecie od czasu do czasu skomentować takiego mutanta tudzież notkę:).
skomentuj (5)




2003-09-06 10:59:07 >> Łoże wspólne, lecz przytulne jak palmowy gaj...

Dużo się wydarzyło w ostatnim czasie. Może daruję sobie opisywanie tego, jak ktoś chce wiedzieć to na mail'a proszę pisać. Pozwolę sobie wspomnieć tylko, iż moje Słonko mieszkało u mnie prawie przez 2 tygodnie, co się wtedy działo...narazie to tyle. Niedługo wyjeżdżam na studia, ale nie płaczcie...będę miała dostęp do netu. To papa
skomentuj (8)




2003-08-10 17:31:37 >> to tylko JA!!!...

A ja znowu w kafejce!!!
Ja chcę ŻYWY procesor!!!
No więc w skrócie co się u mnie działo...
tydzień temu była kuzynka Beti, potem 4 dni freedom do dzisiaj. Daruję sobie opisywanie tych 4 dni (a zwłaszcza nocy:)). Powiem tylko, że nie ma to jak bieganie po stadionie :)) Nieliczni pewnie wiedzą o co mi chodzi:)) No to tyle narazie. PA PA
RADZIECKI SPRZĘT RULEZZZZ!!!
skomentuj (5)

 



gfjateqblog

ksiega gosci

2005
styczeń
2003
grudzień
listopad
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec


Blogi Mrocznych Dusz
Naberios
l-aura
Black Rider
Czarna Owieczka :)
Smutny Świat
Gothja
Gothka
Carota
Cat In Black
Phoenix Girl
Gothic Girl
Agonia
Black Person
Mleczyk :))
Czarownica
mój kochany Konrad
Kajcik

Others
Dress Life!!! :))))
Koszulki, naszywki itd.
kurnik :))
Poezja
Coś dla kawocholików:)))

Dźwięki mojej duszy
Black Metal Radio
Limbonic Art
Moonspell polska stronka
Moonspell
Tristania
Hunter
Therion
Dimmu Borgir
KAT